Przeciwieństwa emocji nie są przeciwne sobie, ale składnikami tego samego. Zapominamy ze źródłem wszystkiego jest obserwacja tego co się dzieje w nas samych, co czujemy i myślimy , bo dzięki temu później potrafimy to zrozumieć, dochodzić do spokoju wewnętrznego i jego akceptacji. Dopiero w takim stanie potrafimy być wrażliwi, potrafimy kochać, być jednością i łączyć się z wszechświatem, nie tylko wielkimi galaktykami, źródłami, ale także ze zwykłym źdźbłem trawy na ziemi, psem, ptaszkiem czy zwyczajnie z drugim człowiekiem. Bo to jest najtrudniejsze.