Pożegnanie na chwilę.

U każdego z nas przychodzi moment na poddanie się prawom, np. równowagi. Równowaga składa się ze swoich szuflad, w której jest np. równowaga pomiędzy przebywaniem i udzielaniem się na Facebooku, a własną ciszą. Czuję że to ten czas, żeby zrobić przerwę w umieszczaniu swoich postów na swojej osi czasu i odkryć jaki był powód umieszczania ich tutaj.
Intencją postów była chęć dzielenia się wiedzą, która była przeze mnie odkrywana oraz pisanie do samego siebie poprzez rozmowę ze samym sobą, w wyniku którego zachodził mój proces zrozumienia zapisanych słów, bez żadnego braku oczekiwania, jednak ze świadomością, iż jest możliwość wpadnięcia w pułapkę oczekiwania na komentarze i laiki, które potem mogą usypiać lub powodować rosnące się we mnie ego. Kolejnym powodem, a może i prawdziwym jest wolność od wszystkiego, w tym i wolności od Facebooka.
Bóg stworzył człowieka, który powstaje z kolan żeby stać się człowiekiem wielowymiarowym. Wierzę w to chodź świat już traci nadzieje, ale są ludzie na ziemi, którzy dokonają cudu i zmienią się w takiego człowieka przyszłości, człowieka wielowymiarowego.
Człowiek wielowymiarowy to taki, który znajdzie się w równowadze pomiędzy trzema aspektami: ciała, umysłu, duszy oraz odnajdzie równowagę pomiędzy miloscia, mądrością, wolą, świadomością i swoim życiem na ziemi.
Jaki to jest człowiek ? To człowiek, który wyraża się poprzez pomaganie innym, dzieleniem się sobą, swoimi dobrami, uwagą bez oczekiwania i nazywania tego. Jest uważny i nabiera umiejetność uczenia się z doświadczenia własnego i relacji z innymi bez osądzania. Korzysta mądrze ze zmysłów zdając sobie sprawę z ich aktywności i w korelacji do pozostałych wiedząc, ze każde z nich może go zatracić lub przy braku małej aktywności może doprowadzić do uśpienia. Dokonuje własnych wyborów z konsekwencją jej przeżywania, poprzez zmysły, umysł i duszę , relacje z innymi, świadom narodzin i śmierci, zamiany jednej energii w drugą, dalej tworząc i kreując. Posiadając wole bycia w świecie materialnym i duchowym ze świadomością bycia na ich granicy. Posiadający świadomość kim jest, że jest częścią Boga, że jest kroplą oceanu do którego wróci. Świadomie powoduje emocje przez swoją intencje bawiąc się czasem i jej doświadcza. Żyje w zrozumieniu tego co się dzieje i dlaczego tak jest, akceptuje teraźniejszość i przeszłość bez dokonywania dodatkowych wyborów. Wypływa z niego głębia jego samego w wielkiej pokorze i szacunku dla każdej istoty, gotów jest dać więcej, niż sam mógłby od niej wziąć. Żyje w ciągłym poznawaniu siebie, odkrywając w sobie Syna Boga.
Uśmiecha się zawsze, a jak zacznie się śmiać cały wszechświat go słyszy.

Czy będę dalej pisał ? Oczywiście, może jednak na jakieś serwetce w kawiarni, którą zostawię razem z pieniędzmi za kawę lub zrobię z niej statek i puszczę na rzece, na którą popatrzę jak znika za jej zakrętem, a może gdzieś indziej.

Czy będę Ciebie czytał ? Tak, ale już inaczej.

Dziękuję Tobie