Czakry

Każdy uduchowiony człowiek dąży do rozwinięcia czakr i na siłę je otwiera nie wiedząc po co to robi.

To tak jakbym widział sąsiada, który codziennie powiększa otwory okienne i drzwiowe i się cieszy że są większe, nie zadając sobie sprawy co za tym stoi. Za każdym razem powiększa tylko te górne zamurowując te dolne. A drugi sąsiad jest od niego lepszy bo powyjmował już drzwi i okna z futryn zapominając że służą one także do zamykania przed zimnem i obcymi. Zabawne jest jak słyszę ich rozmowy na ulicy na temat kolejnych wymiarów i metod powiększania ich.
Trzeci sąsiad bez przerwy maluje i czyści okna i drzwi na zewnątrz śpiąc przed domem. Czwarty natomiast jest najlepszy, bo wynajął już fachowców od tego myśląc że to jest sens życia.