Matrix, świat materialny i umysłu był pełen bogactwa, przyjemności i mądrości, a ja go doświadczałem będąc wędrowcem gwiezdnym słuchającego tylko swojego serca i wiatru w ustach bawiąc się kształtami i dźwiękami jego. Codziennie odkrywałem coraz to lepsze odczuwanie zmysłów i zabawę nimi, poprzez kreacje zaczalem tworzyć równie piękne i idealne kształty, dźwięki i inne wszechświaty. Byłem jak małe dziecko ktore bawiąc sie zabawką żyłem w jej świecie tworząc nowe dzieła. Poprzez przejawianie się mojej duszy w życiu codziennym kreowaniem i tworzyłem nową rzeczywistość. Życie bylo piękne, każdy dzień przynosił nowe doświadczenie w przeżywaniu go. Był dla mnie tańcem na wietrze w smakowaniu miłości i szczęścia. Dawało mi to wszystko co chcialem doswiadczyć, a to co doświadczlem przychodzilo do mnie i przeze mnie i od mnie odchodziło. Pełna kreacja życia przez cały dzień, który był tak finezyjny, nieprzewidywalny i idealny jak piękna bajka, ale dla mnie to było za mało. Zacząłem podważać sens szczęścia i kreacji, postanowiłem odnaleść prawdę i zrozumieć w nim zasady panujące.
Podobnie jak inni ludzie zacząłem poszukiwać jej na zewnątrz, przez co z każdym dniem wchodziłem w większą iluzje odchodząc od siebie i kim jestem. Zapomniałem że będąc w matrixie jestem tutaj tylko gościem i nic nie jest i nie może być moje: wiedza, ideologia, władza, rządza, pieniądze, rodzina, dom, ciało. Nie mogłem zrozumieć zasad i reguł panujących w tej grze. Byłem wszędzie, w świecie materialnym i duchowym, czytałem książki, rozmawiałem z ludźmi, studiowałem nauki filozoficzne i religie i nigdzie nie mogłem znaleść prawdy. Szukałem siebie jako kopii siebie samego. Wiedziałem że wszystko co obserwuję to się zmienia i tego doświadczam, dlatego zacząłem dodatkowo kreować nowe wydarzenia. Zacząłem łamać zasady i reguły żeby pokazała mi się prawda. Zacząłem zatrzymywać energię. Złamałem boską zasadę niepowtarzalności, zatrzymałem energię i zacząłem kopiować. Chciałem skopiować siebie samego poprzez naśladowanie innych ludzi, powtarzać to co mówią i żyć jak oni, powtarzając ich kulturę i historie. Spoleczenstwo, szkoła, Państwo, ideologie kształtowały mnie jaki mam być wg nich, wg ich kopii, zgodnie z moją wolą. Zatrzymałem świat i otworzyłem nową przestrzeń wkładając w nią co stałe, niezmienne i to co już było przez kogoś innego wymyślone. Tworzyłem kopię siebie samego. Zaburzyłem równowagę we wszechświecie poprzez zatrzymanie energii. Zatrzymana energia nie mogła się dalej rozwijać, tworzyć i kreować , zaczęła zanikać. Ale ja tego nie wiedziałem. Poprzez niezharmonizowną energię powstał czas i pokazały mi się zasady, mówiące dlaczego tak sie dzieje, z obserwatora stałem się obserwowanym, i zobaczyłem siebie jak wyglądam po tym co zrobiłem i jak bede kiedyś wyglądał po tym co teraz zrobię. Stworzyłem kopię siebie, stworzyłem Ego.
Ego
Poprzez skopiowanie dnia wczorajszego, naśladowanie innych, staranie się być jak inni, myślec tak jak oni, powtarzać co mówią inni, złamałem boskie prawo niepowtarzalności . Wykreowalem coś co już było wykreowane przez kogoś innego, przez to stworzyłem zasadę symetrii i powstanie we wszechświecie kopii.
Zasada kopii
Poprzez zatrzymanie dóbr materialnych i duchowych tworzyłem kopie tego. Wszelkie moje przywiązanie się wytworzyły pryzmat.
Zasada pryzmatu
Poprzez pryzmat przechodzi energia: czego nie chcę to dostaję, a na czym mi nie zależy otrzymuję. Każde słowo powiedziane w formie mojej deklaracji obraca się przeciw mnie i tego będę potem doświadczał aż do momentu zrozumienia.
Zasada zrozumienia
Z widza zamieniam się w aktora grając własne scenariusza życia i poprzez dualność doświadczam tego, tak długo aż tego nie doświadczę lub nie zrozumiem. W czasie odgrywania własnej roli, na bieżąco zmieniam scenariusze dążąc do szczęścia nie wiedząc ze za nią jest kolejna zasada lustra, zasada bólu i cierpienia.
Zasada bólu i cierpienia
Nie wiedząc reguł złożoności i wielowymiarowości własnej istoty poprzez dążenie do szczęścia wytwarzam dysharmonie we własnym umyśle i ciele, który zamienia się w ból i cierpienie. Poprzez przyjemność dla ciała lub umysłu bez świadomości bycia widzem, zbieram ciężki bagaż doświadczeń i poprzez zasadę pryzmatu i otrzymania odwrotności w postacji bólu i cierpienia tworzę karmę.
Zasada karmy
Poprzez wytworzenie potencjału ujemnego lub dodatniego daję pozwolenie dla wszechświata na wyrównanie go w przyszłości identyfikując mnie jako jednostkę i podlegającą zasadzie na wciągniecie mnie do gry matrixa, myśli która wytwarza podział na obserwatora i przedmiot obserwacji.
Zasada matrixu:
Uważam że jestem osobą i przyjmuję wzorce zachowania kulturowego i rodzinnego jako swoje,
Moja percepcja równowagi dualizmu jest ustawiona na stosunek 1:16 z racji na prawa materii. Muszę usłyszeć 16 razy coś pozytywnego, a 1 raz negatywnego żeby w to uwierzyć,
Zawarte umowy w innych wcieleniach są honorowane poprzez wszech czasy zanim sam ich nie zerwę, ale o tym nie wiem,
Mogę zmienić swoją karmę na inną w każdej chwili, ale też o tym nie wiem,
Zycie żywi sie życiem, cała energia życiowa musi być zjadana przez inną energię życiową,
Nie jestem w stanie wszystkiego poznać dopóki sie tego boję,a boję się dlatego że poprzez dualizm dobra w którym jest energia, wytwarzam przeciwieństwo zła w którym nie ma energii,
Jak nie przejdę przez matrix za jednego życia, cała moja wcześniejsza wiedza i doswiadczenia są wymazywane i zaczynam od poczatku ponieważ uważam że dusza jest w ciele. Warunkiem przejścia przez matrix jest zaakceptowanie, zrozumienie i współczucie zasadom panującym w nim i zrozumienie że ciało jest w duszy,
Zasada magnesu, przyciągam do siebie to co kocham lub czego się boję. Moje myśli tworzą rzeczywistość,
Poprzez identyfikacje w materii odczuwam ból ciała,
Poprzez identyfikacje w materii odczuwam cierpienie umysłu,
Brak możliwości porozumiewania się telepatycznie, możliwe jest tylko poprzez słowa, które wypełniam emocjami,
Do zasady pryzmatu dochodzi zasada lustra, to co jest we mnie nieprzerobione to się w życiu pojawia zwielokrotnione,
We wszystkim żyje świadomość, ale ja nieświadomie to krzywdzę i wytwarzam karmę,
Cokolwiek posiadam w materii lub duchowości, wszystko stracę, ale o tym nie wiem,
Każde dążenie do przyjemności oddala mnie od szczęścia,
Uczestniczenie w programach chorób, strachu, śmierci, utraty tego na czym mi zależy, starości, etykiet, szukania milości jako uczucia, nauk jako uniwersalnej wiedzy, gromadzenia, krzywdzenia, odwracanie mojej uwagi od tu i teraz, skłonność do jakieś potrzeby i jej powtarzania, przywiązywania się, uzależniania, osądzania, zwiększania wysiłku i energii, uczestniczenie doświadczeniu niedoborów,
Wprowadzenie blokad w dawaniu i braniu, pokory, oraz stwarzanie oporów do życia spontanicznego: tańczenie, pisanie, malowanie, spacerowanie, śmiania się etc,
Program problemów umysłu i zawirowań energii w moje przestrzeni, jeżeli nie zaakceptuję tego to co dostanę lub to co będzie mi zabierane,

Te zasady mogę dodawać w zależności od doswiadczenia ktore zrozumiałem, i długości czasu zatrzymania energii. Ale puszczam ją, bo w końcu zaniknie, a ja razem z nią, a nie chcę już zabierać jej innym.
Boże przepraszam Ciebie za moje doświadczenie zatrzymania energii, za próbę znalezienia prawdy, prawdę się tworzy poprzez jej przepływ, a nie zatrzymanie jej.
Puszczam tę energię i bawię się od nowa. Dziękuję za ten dar.