Gdy sie rodzimy jest raj , jest tyle do poznania i zrozumienia, a na ziemi jest tyle roślin, kamieni, zwierząt, ludzi i innych istot żyjących, które możemy poznać i z nimi podróżować przez życie odkrywając i obserwując siebie. Bóg dał nam cały wszechswiat, całą ziemię i cały Eden. W samym Edenie jest tyle drzew, tyle owoców, nawet owoc życia, dzieki któremu możemy być w tej postacji nieśmiertelni. Jest także drzewo, które ma owoce dobra i zła. Owoce, które po zjedzeniu sprawiają że zapominamy kim jesteśmy, owoce które są jak tabletki nasenne , które powodują powstanie czasu i dualności, po których nie wiemy kim jesteśmy i zasypiamy.
Podróżując po całym wszechświecie jesteśmy dziećmi Boga, mając w sobie potężna moc, mądrość i miłość, jesteśmy nieśmiertelni. Za sprawą własnego wyboru dokonujemy skosztowania owocu dobra i zła, gdy chcemy powrócić do siebie, nagle się okazuję że jest to trudne.

Rodzice przyswajają nam system kar i nagród, w przedszkolu mówią nam, które zabawki są nasze, w szkole uczą nas że nie jak się uczymy i co czujemy ale jaki wynik uzyskamy, decyduje o naszej przyszłości. Nikt się nas nie pyta co czujemy tylko co myślimy. Państwo, religie, społeczeństwo mówią nam jak mamy myśleć, straszy się nas i obiecuje marzeniami. Pamięć umysłu jest podstawowym kryterium wspinania się w hierarchi edukacji. Dorastamy w przekonaniu, że pamięć, ilość pieniędzy, władza, obżarstwo, ciężka praca, sex, strach i warunkowa miłość decydują o naszym szczęściu. Rozwijamy w sobie ja i moje szukając wygody i bezpieczeństwa, bo tego od nas się wymaga. Zostaliśmy okaleczeni i nauczeni żeby patrzeć na zewnątrz. Pokazano nam nowych Bogów, nowe idee, nowe księgi, nowe marzenia i powiedziano gdzie szukać przyjemności. Nasze ciała żeby nie nabrały boskiego wymiaru faszerowane są cukrem, alkoholem, tytoniem, kawą, pszenicą, narkotykami, chemią, mięsem, gumami do żucia i fluorem, a dodatkowo nas szczepią, naświetlają i opryskują.
Nasze umysły są nasączane strachem, złymi wiadomościami w TV, internecie i są tak tępę, że nie wiedzą że istnieją, są w stanie czerpać wiedzę i podejmować wybór tylko z tego co pamiętają, bez przerwy porównujac i osądzając. Nie potrafią normalnie funkcjonować, obserwować i zatrzymać się w teraźniejszości. Umysły zachowują się jak wahadła poruszające się do przeszlosci lub przyszłości. Nasze Ego zostało tak już rozbudowane, że rządzi za nas. Całe życie już urządziło nam. Mamy pracować i zbierać dając nam wybór pomiędzy: pieniędzmi, rządzą, sexem, warunkową miłością lub strachem. Dla tych, którym by się to znudziło to ma do wyboru bardziej ambitne zadania: hobby, wiedzę, poglądy, zapisanie się do grup-klubów, rozwój duchowy. Raz na jakiś czas robi dla nas wakacje w postacji żebyśmy stawali się kimś, lub do wyboru nie stawali się. Ale na to musimy jeszcze zasłużyć.
Ego przejęło nad nami kontrole i poprzez naszą ( Twoją ) moc sprawczą tworzy dla siebie nowe zachcianki, czyli to co lubi – marzenia. Oczywiście te marzenia zaczynasz spełniać nie wiedząc ze są one nie Twoje. U tych ludzi, którym Ego rządzi jeszcze mocniej pojawia się złość i poczucie utraty czasu, przez co zaczynają używać swojej mocy ( wizualizacji, tablicy marzeń, dwupunktu, medytacji, nlp, mocy sekretu, afirmacji )

Dużo ludzi słyszy co się do nich mówi na temat Ego, ale wolą taki stan jaki jest.
Podobnie jest jak z narkomanem, który nie wie co się do niego mówi , lub wie ale i tak nie planuje tego zmieniać z powodu ucieczki, przyjemności, strachu przed nowym, przed cierpieniem z powodu braku narkotyku.

Skład owocu – ogryzek jest stworzony z nadziei, skórka z przyjemności, a miąż ze strachu. Powoduje to u człowieka wprowadzenie w stan letargu, który zaczyna widzieć to samo ale w dualny sposób i wytwarza sie paradoks i biegunowość. Po zjedzeniu jego rozłączamy się powodując powstanie obserwatora, obserwacji i przedmiotu obserwacji. Zapominamy, że jesteśmy dziećmi Boga i stajemy się sami jako jednostka myśląc ze jesteśmy tylko obserwatorem, który porównuje, osądza i mówi moje i ja. Dąży tylko do stałości i bezpieczeństwa, szukając przyjemności nie wiedząc, że owoc dobra i zła ma także drugą stronę, która musi być również zjedzona – cierpienie. Uciekając od cierpienia lub pragnąc szczęścia zjadamy kolejne owoce, które wprawiają że zaczynamy się kręcić w koło. Koło życia i śmierci. Koło dobra i zła.

Codziennie jak otworzysz oczy masz wybór czy chcesz dalej je jeść.

Nie wiemy o co chodzi, jeść je to żyć czy śnić ?
Kto jest ten który je je?
Kim jest ten, który namawia nas żeby nie przestawać je jeść ?
Kim jest ten, który to obserwuje ?
Czym jestem ?
Jesteś w stanie odpowiedzieć na te pytania ?

Zjedzenie ich oznacza Twoją zgodę na dokonywanie wyboru samemu doświadczając dobra i zła i się rozdzielając na dwie części – obserwatora i przedmiot obserwacji. Pomiedzy obserwatorem, a przedmiotem jest to bez czego nie było by ich, widzenia. Bez widzenia nie powstałoby nic, ale o tym nie wiesz. Nasza uwaga często skierowana jest na przedmiot obserwacji ( najpierw ciało, rzeczy materialne potem umysł ) i jak zaczynamy się budzić, to nie wiemy kto patrzy na przedmiot obserwacji. Odwracamy się i po drugiej stronie jest obserwator, albo jak wolisz Ego, który jest stworzony dzięki Tobie, bo przez niego możesz obserwować przedmioty i doświadczać dualności. Nie widzisz, że pomiędzy nim, a przedmiotem jesteś Ty, który to stworzyłeś. Stworzyłeś bo chciałeś doświadczyć, żyć w świecie Ego i zbierać doświadczenia. W momencie gdy obserwator i widzenie staje sie jednym wówczas nie doświadczasz. Obudź się.

Ten świat Ego tak naprawdę jest kruchy, mierny i wszystkiego się boi, jest słaby. Nic w nim nie jest wieczne i trwałe. Wszystkie rzeczy materialne, idee, słowa, zanim powstaną zaczynaja się już rozpadać i dlatego Ego żyje słowem zmieniając jedno słowo w drugie.

Życie żywi sie życiem, życie daje życie, życie także jest w naszym ciele, nasze ciało jest w naszym umyśle, nasz umysł jest w naszej duszy, nasza dusza jest w naszej istocie, nasza istota jest w Bogu. Jeżeli dokonujemy złych wyborów cierpi na tym ciało, umysł i dusza. Dla Ego wydaje się, że jesteśmy jedyni na ziemi i ona należy do niego. Nie akceptuje innych istot na równi z sobą. Brak zrozumienia i zasad wszechświata powoduje tworzenie się fali. Ego żyje przez pryzmat ja i moje, poprzez dążenie do przyjemności, komfortu i bezpieczeństwa płacąc za to cenę – nasze cierpienie.

Codziennie jak otworzysz oczy masz wybór czy chcesz dalej je jeść, albo zmienić wybór na słuchanie głosu duszy, poddaniu się woli Boga i być prowadzonym po Raju w jego towarzystwie pozwalając życiu płynąć i obserwując je.