Często zadajemy sobie pytania dotyczące ciała i umysłu, pewna osoba na forum poruszyła ten temat, mimo że raczej jestem obserwatorem i nie wdaje się w dyskusje,to poczułem potrzebę napisania dla niej mojej rady:

Pytania które zadałaś dotyczyły ciała i umysłu. Ty nie jesteś ani jednym ani drugim, nie potrzebujesz żadnych metod ani technik żeby zrozumieć i odpowiedzieć sobie na zadawane przez Ciebie pytania. Odpowiedzi masz w sobie. Nie zamieniaj jednej metody w druga , bo dalej to jakaś tam metoda ktora mówi ze jest inna i lepsza, zejdź z tej drogi. Zaneguj siebie jako Imię, umysł i ciało. Dopóki czegoś nie poznasz to ma nad Tobą władzę , to wszystko o czym pisałaś – wykryj i zrozum przyczynę ich powstania poprzez obserwację. Poprostu to tylko obserwuj, jak będziesz używała do tego jakieś metody włączysz umysł który Ciebie zwiedzie. Obserwuj, to co bedzie do Ciebie przychodzić akceptuj i dziękuj – to takie proste. Ludzie szukają odpowiedzi, wprowadzaja jakieś kolejne nazwy i metody żeby tylko komplikować – nie rób tego. Jak to poznasz ,nie bedzie miało to nad Tobą władzy i sie od tego uwolnisz . Dusza uczy nas akceptacji i zrozumienia, tylko przez upór naszego umysłu i nasze wybory których nie rozumiemy, sprawiamy ze cierpimy, bo pragniemy bezpieczeństwa, wygody, komfortu, przyjemności – dusza tego nie potrzebuje – ciało lub jak wolisz mięso to potrzebuje ale nie Ty, Ty pragniesz się rozwijać , doświadczać nieznanego i zdobywać wiedzę, a umysł chce byc w sferze bezpieczeństwa i przyjemności dlatego jest ten zgrzyt pomiędzy ciałem, dusza i umysłem. Jezeli popatrzysz przez pryzmat samych przyjemności , kto je potrzebuje i jakie sa potem przyczyny dążenia do nich, coś odkryjesz. Nie spiesz się, masz dużo czasu, podobnie sprawa wygląda ze strachem , jak go nie poznasz bedzie miał nad Tobą władzę. To dlatego my i nasze dusze nie mogą sie synchronizować. Nie bądź zła na duszę ona tylko pokazuje Twoje postępowanie i wbrew pozorom pomaga Tobie.

Też poznaje i odkrywam siebie i duszę , tez mam dużo pytań na które nie znam odpowiedzi, ale wiem jedno – dusza nie lubi pragnień i pożądań – dlatego jak dążę do nich i ich doświadczam, potem cierpię.
Jak spojrzysz w górę jest zawsze jedność , jak w dół masz rozłam. Jeżeli w pewnym momencie na stan Twojej świadomości się zatrzymasz i spojrzysz na Boga zobaczysz jedność, od niego w dół zobaczysz to co jest potrzebne żeby było lub nie było to co jest potrzebne – źródła, potem wszechświaty, jeżeli wybierzesz jeden z nich zobaczysz np naszą planetę Ziemię , w dół np. jesteś Ty, itd … w nieskończoność w aspektach bycia i nie bycia.
Możesz przesunąć swoją uwagę w kierunku duszy, i teraz jedziemy w dół od Twojej duszy, dla niej potrzebny jest umysł – Twój umysł , dla Twojego umysłu ciało – Twoje ciało , dla Twego ciała życie – Twoje życie, życie żywi się życiem oraz życie tworzy życie. Dusza nie jest w Tobie, Ty jesteś w niej a Ona jest wielowymiarowa.