Witaj

Zanim wejdziesz na tę stronę musisz wiedzieć, że wszystko co czytasz i oglądasz ma swoje oddziaływanie na Ciebie. Każdy autor który pisze artykuł, książkę lub strone internetową przenosi swój program ego który może na Ciebie oddziaływać, nawet jeżeli jest to piękna kobieta która pisze piękne wiersze o miłości to też może wprowadzić Tobie swoje Ego. Musisz być tego świadomym …

Jest to blog, który zacząłem prowadzić dla siebie z zamiarem „pomocy” dla mnie i znalezieniem mistrza w wewnątrz siebie albo kto jak woli znalezieniem kontaktu z własną duszą. Jest to blog również dla Ciebie i Twojej duszy, umieszczam tutaj tylko te informacje, które poznałem i z którymi mogę się podzielić z nadzieją że może Tobie to „pomóc”.

” In Lake`ch”  = jestem innym Tobą ( jestem Tobą, a Ty mną). Ciebie traktuję jak siebie samego, to tak jakbym miał spotkać siebie klika lat wcześniej (jeżeli byłby czas) lub w innym wymiarze i podzielić się doświadczeniem. Doświadczeniem z Bogiem.

W szkole zawsze z j. polskiego miałem 2, mój styl pisania, błędów ortograficznych i stylistycznych, będzie dla Ciebie prawdziwą mordęgą.  Z drugiej strony trochę mnie to cieszy, bo dzięki temu może uda mi się Ciebie trochę wybić z pantałyku i Twoje Ego które jest najmądrzejsze, już nie przeczyta od deski do deski bez zatrzymania się nad sensem słów. Chodź o trwogo człowiek zaczyna żyć samym słowem i myśli że to jest sens życia.

Jeżeli masz ochotę podzielić się ze mną swoim zdaniem na temat tej strony, wprowadzić jakieś zmiany, dodać swoje światło lub pokazać swoją drogę do duszy, a może masz ochotę napisać do mnie o tak po prostu, zapraszam do kontaktu w zakładce o mnie.

 

Zaproszenie

W imieniu własnym jak i Joanny Malinowskiej ze strony szkoalaaniolow.pl zapraszamy na spotkanie naszej społeczności w Józefowie k/Warszawy w Magicznym domku w dniach 17-18 września. Przewidujemy wykłady naszych autorów,

Koszt: 200 zł/os, w tym obiad i ognisko w sobotę oraz śniadanie w niedzielę. Nocleg we własnym zakresie (w pobliżu są hotele).

kontakt: maciej@przekazyduszy.pl

https://www.facebook.com/events/1570688099892882/

http://szkolaaniolow.pl/portal/

http://harfista.pl/index.php/galeria

https://goo.gl/maps/ksebmvNMBE32

 

image

 

Dostajemy tyle, ile możemy unieść.
Joanna Malinowska

W lipcu spotkałam niezwykłą kobietę, obok której nie można przejść obojętnie. Wszystko, co od niej usłyszałam, jest nadzwyczajne, a jednocześnie zgodne z tym, co sama wiem i w co wierzę. Było tego tak dużo, że nie mogłam zapamiętać wszystkiego, a nawet gdybym zapamiętała, to w jaki sposób mogłabym Wam to przekazać.

Na początek powiedziała: „Jestem przebadana przez lekarzy na wiele sposobów, według medycyny nie powinnam żyć, powinnam już dawno umrzeć. Ezoterykom, którzy widzą moją aurę też nic nie pasuje. Ja wiem, że mam swoją własną ścieżkę, wiem czego chcę i czego nie chcę.” Później było tylko lepiej: „Łączę pozorne sprzeczności, bo w pracy terapeutycznej opieram się przede wszystkim na faktach. Medycyna jest wyrazem ludzkiego geniuszu, zawsze wymagam od pacjentów wyników wszystkich badań. W wieku 40 lat poszłam do szkoły medycznej i zdałam egzamin unijny. Świat duchowy jest trudniejszy do zrozumienia, niż świat materialny. Ludzie nie rozumieją, że to jest jedno i to samo. Mówią czasem do mnie: zamknij oczy i nie podglądaj. Nie rozumieją, że to niemożliwe i tak wszystko widzę.” W końcu dotarłyśmy do sedna: „Mam bezpośredni kontakt ze Źródłem, ono wie najlepiej, co jest mi potrzebne. Na początku chciałam, żeby wszystkim było dobrze, kosztem siebie oczywiście. To było wbrew Źródłu, strasznie się męczyłam, to było fatalne. Nie mam taryfy ulgowej. Stwórcy, bo tak ich dla siebie nazywam – oni wiedzą, co jest dla mnie dobre.” Kiedy usłyszałam kolejne zdanie, już wiedziałam, że nie spotkałyśmy się przypadkiem: „Z dnia na dzień zrozumiałam, że muszę napisać książkę, że muszę powiedzieć coś ludziom. Daję ludziom to, co mogą unieść. Do jednych docieram przez ciało, z innymi rozmawiam o reinkarnacji, z niektórymi o duchowości i Duszy. Słowo jest energią, ma ogromną moc, której nie można cofnąć.”

Magdalena Dapczyńska będzie naszym gościem podczas wrześniowego spotkania. Sama opowie o tym, co widzi we wszystkich wymiarach, po których się porusza. Opowie o swojej duszy, skąd pochodzi, co ma nam ważnego do przekazania. Chciałam jakoś ją przedstawić, coś o niej napisać, ale sama zrobiła to najlepiej.

Witajcie 🙂

Kim jestem i skąd się wywodzę…
W kilku słowach opowiem o drodze, co za mną, co dziś mnie otacza i co przede mną.
Jestem zwykłą kobietą biegającą miedzy Wami, przemierzam ścieżki te same co Wy przemierzacie. Przyniosłam ze sobą jedynie zrozumienie większe, niż zwykle można przynieść. Moja Dusza zgodziła się na więcej bólu i cierpienia niż inne, zostałam w zamian wyposażona w podarunki, tak nazywam dziś to, co tworzy mnie całą. Dar widzenia energii, przestrzeni niezmierzonych, dar widzenia tego, co za nami i tego, co przed nami. Dar służenia człowiekowi poprzez widzenie materii, odczytywanie pamięci zawartej w każdej komórce ciała, myśli i wspomnień, które tworzą człowieka. To wielki dar i zaszczyt, móc uczestniczyć w ogromnym i pięknym procesie zmian. Zmian materii i Duszy człowieka.
Wiele można by mówić, nie trzeba jednak tego robić, chcę jedynie opowiedzieć Wam baśń… O Was, o tym co macie w sobie i ze sobą. Jesteście cudem, pięknym połączeniem wszelkich energii, materii, Duszy. Można zadać pytanie – co było pierwsze? Można, ale przecież wiecie doskonale, znacie odpowiedź.
Poprzez umiejętność widzenia materii, czyli organów w ciele, mogę pomóc dziś żyć, pozbyć się bólu, pomóc w zdobyciu uśmiechu. Tu i teraz. Zrozumienie jednak przyjdzie tylko wtedy, kiedy po ustaniu bólu zaczynamy poznawać następne, większe przestrzenie siebie samego.
Urodziłam się ze wszystkim, co dziś wykorzystuję aby pomagać. Nic nie przyszło mi łatwo, bez doświadczenia, bez poznawania. Droga nasza nie jest usłana jedynie szczęściem i uśmiechem, prawda? Za każdy dar, za każdą umiejętność trzeba zapłacić, zarówno nauką, jak i zrozumieniem. Coś wynika z czegoś.
Jestem dzieckiem noszącym w sobie jedynie radość życia. Kiedy pytają mnie o dzieciństwo, marszczę brwi i zastanawiam się o czym jest mowa 🙂 Dzieciństwo? To ten beztroski stan, tak myślicie? Bycie nastolatką kojarzy się z bieganiem wśród przyjaciół na tańce. Hm. Ja nie biegałam, nie tam było moje miejsce i nie tam chciałam być.
W wieku lat 16 biegałam… do hospicjum, szpitala, lub tam gdzie człowiek potrzebował moich rąk, mojego wsparcia i zrozumienia procesu odchodzenia.
Życie i śmierć, jedna droga, krąg życia. Mając pełną świadomość tego, co trzymam w dłoniach, dzieliłam się z innymi. Ludźmi, którzy odchodzili… do Domu. Odchodzili tam, skąd wszyscy przychodzimy. Do Domu, jak nazywam Źródło narodzin. To niewyobrażalnie piękny proces, to cicha muzyka, która gra i tańczy nad nami. To moment niepowtarzalny, przed którym zawsze chylę głowę z pokorą. I robię to do dziś.
Kiedy rodzi się nowe życie, dziecko zaczynające swoja drogę na sali porodowej płacze, wzruszenie matki i kobiety jest wielkie. Jestem mamą, jestem kobietą.
Dzisiejszy świat budzi się, zobaczcie sami jak pięknie. Wy się budzicie do poznawania i zgłębiania nowych dróg, zgłębiania siebie, tego co w Was stworzone. Macie siłę, aby pójść za głosem wewnątrz Was, pogłębiać wiedzę i zrozumienie.
Miałam napisać o sobie 🙂 Tak uzgodniłyśmy z Joasią 🙂
Niestety, nie wyszło mi to pisanie o mnie samej, popłynęły inne myśli, inne uczucia. Ponieważ żyję zawsze w zgodzie ze sobą, nie mogę zmieniać tego, co płynie na papier prosto do Was, przed spotkaniem w Józefowie. I bardzo dobrze mi dziś z tą myślą, że płynie to, co ma popłynąć.
Co myślisz Joasiu kochana? 🙂 Niech zostanie to, co ma zostać, na wszystko jest czas abym mogła powiedzieć więcej.
Chcę powiedzieć Wam kochani, że żyć powinniśmy w zgodzie ze sobą i tylko to, co rodzi się w sercu, ma moc i siłę tworzenia życia. Kolebka nas samych, naszych pragnień i marzeń, kolebka sedna istnienia człowieka. Jedność duszy i ciała, wspólnota dbania o siebie. Przychodząc na świat dostaliśmy ciało, materię, energię zamkniętą na chwilę, zwaną życiem. Dbajmy o nią i pamiętajmy, że to prezent, a prezent się szanuje, pielęgnuje i nie oddaje nikomu innemu. Człowiek jest cudem, nie mogę wyjść z zachwytu, kiedy oglądam jego wnętrze, kiedy czuję i widzę budowę nerki, serca czy tętnic.
Czy wiecie, że przez wszystkie lata mojego zaglądania w ludzkie ciało, nie spotkałam dwóch jednakowych istot? Każdy jest wyjątkowy, niepowtarzalny. Każdy ma inną energię, wspomnienia karmiczne, uwarunkowania genetyczne, inną drogę Duszy, inną gęstość tkanki. Coś cudnego, zapewniam Was.
Mogę Wam opowiadać o Was długo 🙂 bez oddechu, bez nudy, nie mogę jednak zatrzymywać Was dla siebie 🙂
Do zobaczenia w Józefowie 🙂

Magdalena Dapczyńska

Dla ciekawych, więcej o mnie w porozmawiajmy.tv http://porozmawiajmy.tv/rozmawiaj-ze-swoimi-organami-i-wroc-do-zdrowia-magdalena-dapczynska/

 

———————————————————————————————————————————————————————————————————————————————–

 

Polecam książkę szczególnie dla mnie ważną „Przekazy duszy” oraz zapraszam na stronę www.przekazyduszy.pl

image